Ciemna strona księżyca {recenzja}

„(…)Nie owijajmy w bawełnę: kolorowo nie jest. I nie mam tu na myśli jedynie szaroburo-przygaszonych barw na planszach Ciemnej strony Księżyca (malowanych ręcznie – chapeau bas!). Chodzi o zapis stanów psychofizycznych autorki. Obserwujemy Olgę Wróbel przez dziewięć miesięcy, począwszy od jej porannych mdłości – które nazywane są porannymi jedynie ze względu na porę, o jakiej się zaczynają (tak naprawdę utrzymują się przez cały dzień), poprzez jedzeniowe zachcianki i stopniowe przybieranie na wadze, pod koniec praktycznie uniemożliwiające poruszanie się, po utrzymującą się stale około czterdziestostopniową gorączkę, rozdzierające bóle w kręgosłupie i kroczu oraz deformację stóp – żeby wymienić tylko garść zmian, jakie zachodzą w ciele kobiety w trakcie ciąży. Do tego dochodzi jeszcze cały szereg nieodłącznych lęków, frustracji i niepokojów różnej maści. Mimo tego jednak, lektura Ciemnej strony Księżyca nie pozostawia po sobie niemiłego wrażenia czy niesmaku. Pośród rzeczy strasznych, napawających lękiem nie tylko czytelnika, lecz też samą autorkę, znalazło się również miejsce na niepośledni humor i błyskotliwość. Plus, poetyckie wręcz, skojarzeniowe wycieczki o zabarwieniu lekko surrealnym. Bardzo przyjemne(…)”.

{fragment recenzji z internetowego dodateku do Zeszytów Komiksowych, autorka: Emilia Walczak, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w sklepie Centrali za 29,90 zło – {klik! klik!}

1 komentarz

Filed under recenzje

One response to “Ciemna strona księżyca {recenzja}

  1. Anita

    Z chęcia przeczytam, dziękuję za recenzje :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s