Tag Archives: Anke Feuchtenberger

Komiks, manga & Co. w Krakowie

comic_banner

Serdecznie zapraszamy do Krakowa na wystawę: Komiks, manga & Co. – współczesna kultura komiksowa w Niemczech, którą można oglądać od przedwczoraj aż do 25.03.2013 r. Wystawa została przygotowana przez Goethe-Institut w Krakowie i jest do obejrzenia w siedzibie Instytutu mieszczącym się pod adresem Rynek Główny 20.

Wystawa Komiks, manga & Co. – współczesna kultura komiksowa w Niemczech prezentuje najważniejszych niemieckich twórców komiksów, którzy w ostatnich latach dzierżą prym w tej dziedzinie. Comics_Cover
Kiedy w 1830 roku Johann Wolfgang von Goethe zobaczył historię obrazkową genewskiego mistrza Rodolphe Töpffera, zachwycił się nowym gatunkiem i nakłaniał autora do opublikowania swoich rysunków. Wówczas nie istniało jeszcze pojęcie określające twórczość takich artystów jak Töpffer, więc utwory składające się z rysunku i tekstu zwano littérature en estampes (literaturą graficzną) lub roman dessiné (rysowaną powieścią). Obecnie takie prace zwie się komiksem, a Töpffer uchodzi za jednego z ojców gatunku.
Od tego czasu komiks awansował do rangi dziedziny sztuki mówiącej własnym językiem, znajdującej inspiracje w malarstwie, fotografii i sztuce wideo. Tematem komiksów stały się różne dziedziny życia: polityka, społeczeństwo, autobiografia czy reportaż. Pedagodzy natomiast odkryli, że doskonale nadaje się do nauczania języków obcych, ponieważ prosty, zwięzły tekst w kombinacji z obrazem ułatwia zrozumienie tekstu w obcym języku.
Wystawa plakatów komiksowych Komiks, manga & Co. nawiązuje do wystawy oryginalnych prac, przygotowanej przez Goethe-Institut i Matthiasa Schneidera. Na przykładzie dwudziestu pięciu plakatów ukazuje rozwój komiksu w Niemczech od lat dziewięćdziesiątych. Na wystawie znalazły się prace awangardowych mistrzów komiksu, takich jak: Anke Feuchtenberger, Line Hoven, Arne Bellstorf, Mawil, Ulf K., które zasłużenie określa się jako innowacyjne, kreatywne i krytyczne.

{więcej szczegółów: na stronie Goethe-Institut w Krakowie}

– – – – – – –
Na wystawie można zobaczyć prace dwóch autorek, których książki w ubiegłym roku zostały wydane przez Centralę: Somnambule Anke Feuchtenberger oraz Podejdź bliżej Line Hoven. Na wystawie są aż trzy plakaty (wystawa jest w formie plakatów, zwykle jednemu artyście poświęcony jest jeden) z przedrukiem prac Line Hoven.
Prace Anke Feuchtenberger gościły już w Polsce. W ubiegłym roku, podczas Ligatury, zorganizowaliśmy ekspozycję prac tej artystki, która była także gościem podczas festiwalu. Przy okazji zachęcamy do przeczytania wywiadu z autorką, który można przeczytać :tu:

anke

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under sygnały, Wystawa

Budujemy dystrybucję: Szara Cegła

szara cegła

Od grudnia nasze publikacje można kupić w Warszawie w Szarej Cegle.
Polecamy właśnie tam odwiedziny, gdyż maja nawet Ciemną stronę Księżyca Olgi Wróbel oraz Somnambule Anke Feuchtenberger, których my już w swojej sklepowej ofercie nie mamy (nakład się rozszedł).

Szara Cegła
ul. Królowej Aldony 5
03-902 Warszawa, Poland

profil fb/Szarej :tu: a blog :tu: a nasza oferta dostępna na bieżąco w Szarej :tu:

Dodaj komentarz

Filed under Dystrybucja, sygnały

Tego już nie mamy…

Mądre komiksy także kiestś się kończą… Dlatego pragniemy poinformować, że niestety nie mamy już na stanie następujących komiksów:

anke feuchtenberger

– Anke Feuchtenberger, Somnambule; nakład wynosił 420 sztuk, książka miała swoja premierę 19 kwietnia br. podczas Międzynarodowego Festiwalu Kultury Komiksowej LIGATURA w Poznaniu. Gościliśmy wówczas autorkę w Poznaniu, która miała w UA wystawę swoich prac a w CK Zamek wykład mistrzowski;
line hoven

– Line Hoven, Podejdź bliżej; nakład wynosił 320 sztuk, książka miała swoja premierę 30 czerwca br. podczas Bałtyckiego Festiwalu Komiksowego w Gdańsku.

Być może pozycje są dostępne jeszcze w jakiś dobrych księgarniach…

Dodaj komentarz

Filed under sygnały, Wydawnictwo

Somnambule {recenzja}

„Anke Fauchteberger (…)przestrzega czytelników przed pokusą psychoanalitycznej interpretacji jej dzieła, to na kartach Somnambule (ukazującego się nakładem wydawnictwa Centrala) mimowolnie dokonuje się oniryczne misterium, w którym nie sposób nie dostrzec symboliki budzącej dość jednoznaczne skojarzenia z kultem płodności, sferą seksualnej inicjacji, zwierzęcą stroną ludzkiej natury oraz przenikaniem się pierwiastków męskich i żeńskich. Stylizowane na dziecięce rysunki prace Anke Fauchteberger sugestywnie ilustrują proces płynnego łączenia się alogicznych sekwencji snu, zabierając uczestników tego widowiska w podróż do krainy podświadomości, którą każdy może zwiedzać na własną rękę”.

{autor recenzji: Przemysław Pieniążek, „artPapier”, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w sklepie Centrali za 39,90 zło – {klik! klik!}

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Zestawy letnie #3 2+1 (rodzinny)

Zestaw ‘rodzinny’ obejmuje 3 komiksy:
1) Anke Feuchtenberger, Somnambule
2) Howard Cruse, Stuck Rubber Baby
3) Jay Wright, The Lonely Matador

Zamawiając ten zestaw, oszczędzasz 103,40 złotych polskich, czyli płacisz mniej o 49%.

Jak zamówić? Kliknij linka {klik! klik!} i dowiedz się wszystkiego.
Przypominamy, promocja trwa do końca miesiąca.

Dodaj komentarz

Filed under Wydawnictwo

Zestawy letnie #2 Nad wodę (medytacyjny)

Zestaw ‘medytacyjny’ obejmuje 3 komiksy:
1) Anke Feuchtenberger, Somnambule
2) Jeroen Funke, Wiktor i Wisznu
3) Luca de Santis, Sara Colaone, We Włoszech wszyscy są mężczyznami

Zamawiając ten zestaw, oszczędzasz 34,70 zło, czyli płacisz mniej o 33 %.   Jak zamówić? Kliknij linka {klik! klik!} i dowiedz się wszystkiego.
Przypominamy, promocja trwa do końca miesiąca.

Dodaj komentarz

Filed under Wydawnictwo

100 numer Lampy

Lipcowy, jubileuszowy, setny numer {nasze gratulacje!!!} warszawskiego miesięcznika „Lampa”, jest dobitnie komiksowy.
W numerze można przeczytać:
– comiesięczny komiks Macieja Sieńczyka;
– ciekawy wywiad z autorem;
– 6 stron komiksu Plugawy, czyli cyberpunkowego projektu Kamila ‚Pumsmajera’ Karpińskiego (rysunki) i Dawida Kucy (scenariusz);
– bogaty blok recenzji komiksowych autorstwa Przemyslawa Zawrotnego, a w nim m.in. przychylną recenzję z komiksu Anke Feuchtenberger Somnambule.

Zachęcamy do zakupu Lampy.

Dodaj komentarz

Filed under sygnały

Lunatykując, ciało robi rzeczy… Z Anke Feuchtenberger rozmawia Anna Biskupska

somnambule

Dlaczego zatytułowała Pani swoją książkę „Somnambule”? To słowo można łatwo skojarzyć z chorobą – lunatykowaniem. Nocna, senna atmosfera jest odczuwalna niemalże od pierwszej strony. Co „chorobliwego” jest w tych historiach?
Somnambule jest błędnie określane jako choroba. Tak jak w XIX wieku histeria i inne opacznie rozumiane właściwości natury ludzkiej. Określamy siebie jako schizofrenicznych, depresyjnych, autystycznych, nie mając na myśli niczego klinicznego. Dla mnie somnambule jest lunatykowaniem, czymś, co robiłam do około 25 roku życia, także czymś niebezpiecznym (kiedy wychodzi się przez okno i w pidżamie krąży po okolicy), teraz robi to mój syn. W rysowaniu jest to dla mnie proces, który jest wprawdzie czynnością fizyczną, ale do której przenika to, co nieświadome. To nie jest tylko nocna, senna atmosfera, rzeczywiste użycie rysunku jako snu.

Często inspirowała się Pani opowiadaniami Katrin de Vries. Dlaczego akurat ta autorka?
Mniej w tym inspiracji, a więcej rzeczywistej współpracy. Ona pisze prozę, ja rysuję. Jej proza jest bardzo prosta, mało w niej akcji i prawie wcale psychologicznych nawiązań. Są to teksty, które poruszają się na quasi-archaicznej płaszczyźnie. To pozwoliło mi na bardzo swobodne poruszanie się w świecie obrazu, a także umożliwiło stworzenie historii na nowo za pomocą rysunku, ale nie w sposób autobiograficzny, bo tego nie chciałam. Jej teksty bardzo mnie inspirowały.

som_centrala_03W Pani książce brakuje spisu treści, paginacji, także pojedyncze historie nie zawsze oddzielone są od siebie tytułami. To sprawia wrażenie, że wszystkie opowiadania stanowią jeden wielki sen. W rzeczywistości również możemy śnić naraz kilka historii, którym często brakuje logicznego następowania, wzajemnie przenikających się. Czy właśnie takie wrażenie chciała Pani osiągnąć?
W „Somnambule” brakuje logiki. Nie chciałam rysować snów, ale śnić, rysując. Właściwie chcę tego, tworząc wszystkie swoje rysunki, ponieważ podświadomość wydaje mi się najcenniejszym materiałem narracyjnym. To ma bardzo silny związek z ciałem, a więc także ze zwierzęcą stroną nas. Bardzo interesuje mnie, gdzie jest właśnie ta granica: między zwierzętami a nami.

We wszystkich historiach główną rolę odgrywają postaci kobiece. Trudno jednak na pierwszy rzut oka rozpoznać ich płeć. Powiedziałabym nawet, że są androgyniczne. Dlaczego nie są typowymi kobietami?
Jest Pani pierwszą osobą, która twierdzi, że nie rozpoznaje płci. Zwykle wszyscy pytają, dlaczego płeć jest przedstawiona w ten sposób? Dlaczego zawsze chodzi o kobiecość i dlaczego jest to tak widoczne? W ludziach interesuje mnie pierwiastek zwierzęcy, to, co nas nieświadomie napędza. Kiedy przyjrzy się Pani zwierzętom, „typowa”, dla mnie stereotypowa, płeć jest nie do rozpoznania. U niektórych zwierząt jest w ogóle nierozpoznawalna, na przykład u kotów czy zajęcy. Zatem płeć czy różnica płci (czego wcale nie uważam za marginalne) musi leżeć w czym innym, niż w seksistowsko ukształtowanym stereotypie kobiety.
W moich rysunkach można też znaleźć inaczej przedstawione kobiety – kobiece na stereotypowy sposób. Na przykład na rysunku „Młody łabędź” dwie kobiety pochylają się nad jajem, mają największe piersi, jakie mogłam narysować. Także w mojej ostatniej książce, części trylogii, „Prostytutka P rzuca rękawiczką” główną rolę odgrywa bardzo, bardzo kobieca postać. Jednak w „Somnambule” chciałam zbadać nieokreślony obszar. Płciowość, którą mogłam przedstawić w oderwaniu od obrazów wykreowanych przez media. Coś, co jest bardziej siłą fizyczną niż „romantyczną miłością”. Film „Somnambule” chyba lepiej obrazuje, co miałam na myśli, także jeśli chodzi o zagadnienia: „przyciąganie”, „odzwierciedlenie”, „rozmnażanie”.

Tylko w jednej historii występuje mężczyzna. Jego ciało zostaje pomalowane przez kobiety, tańczy – jak w jakimś plemiennym rytuale, w którym pokazanie męskości odgrywa główną rolę. Ostatecznie ląduje jednak głową w doniczce. Czy w tej historii wyśmiana została męskość?
Tę historię narysowałam wiele lat temu (w 1996 roku). Dzisiaj narysowałabym ją inaczej. Nie nazwałabym tego wyśmianiem. Jeśli przyjrzeć się wszystkim martwym, zmaltretowanym ciałom kobiet w klasycznych komiksach, to myślę, że obeszłam się z mężczyznami bardzo łagodnie. Ale ta historia opiera się na „prawdziwym” zdarzeniu. Byłam zakochana w mężczyźnie, który miał coś z odkrywcy. Krążył fizycznie gdzieś po świecie i nie dał się złapać żadnej kobiecie, żadnej miłości. Był bardzo pociągający, ale bronił się usilnie przed wszystkim, co mogłoby go usidlić. Chciałam zobrazować pożądanie. Zadałam sobie pytanie, co wznieciłoby pożądanie u kobiet?
Ten mężczyzna chce poznać tajemnice obu kobiet, więc je szpieguje, one z kolei chcą wiedzieć, jak to jest kogoś pożądać i wypróbowują to na nim. Ten temat często występuje w moich historiach. Także w pierwszej książce „Prostytutka P”. To, że mężczyzna ostatecznie ląduje w doniczce, znaczy tyle, że musi dorosnąć zanim będzie mógł skonfrontować się z kobietami. W tym samym czasie inna (lunatyczna) jego część tańczy dalej w szklarni.

Dlaczego kobieca seksualność odgrywa tak znaczącą rolę w Pani książce?
Czyż nie jest to jedna z największych sił napędowych w ogóle na świecie? U zwierząt, ludzi, roślin…

Zauważyłam też, że w prawie każdej historii występuje motyw oderwanej głowy. Jak należy to rozumieć?
Lunatykując, ciało robi rzeczy, których umysł później nie pamięta. Także we śnie istnieje silna rzeczywistość, za którą ciało nie nadąża: kiedy latam we śnie, latam NAPRAWDĘ! Dokładnie wiem, jak to jest! Tylko w dzień już tego nie potrafię. We śnie ciało jest zatem oddzielone od głowy, co nie jest tak bardzo charakterystyczne u zwierząt. To chciałam pokazać. Poza tym często informacje przedstawione są we śnie za pomocą konkretnych obrazów. I tak w moich historiach głowa została oderwana, jednak życie się przez to nie kończy.

Uważam, że Pani książka nie jest wcale łatwa w interpretacji. Pani rysunki mówią do czytelnika symbolami – tak jak sny. Jeśli zinterpretować je dosłownie, nie znajdzie się w nich znaczenia. Dopiero kiedy odgadnie się symbole, które się w nich kryją, wiadomo, o czym mówi historia. Czy Pani się z tym zgadza?
Nie chciałabym, żeby coś było tu interpretowane. Nawet jeśli nie mogę temu zapobiec albo sama próbuję (jak podczas tej rozmowy). Myślę, że jeśli się zagłębi w historię, podąża za snem, jest się na innym poziomie rozumienia. Tak jak w książce „Dzieci umarłych” Jelinek lub poezji Gertrud Kolmar. Nie chciałabym, żeby obrazy stały się psychoanalitycznymi symbolami, które należy zinterpretować. To nigdy nie będzie tak funkcjonować. Chciałam opowiedzieć coś o niemożliwości podporządkowania snu logice, która jest właściwa lub nie. Chciałam opowiedzieć coś o ambiwalentnych, i tu słowo AMBIWALENTNY jest dla mnie bardzo ważne, anarchicznych siłach, które nami targają i są większe niż nasz intelekt może pojąć. To brzmi trochę patetycznie, dlatego wybrałam „uroczą” zajączkę i twarz księżyca, żeby nie stało się to zbyt patetyczne. Tego rodzaju siły działają w prywatnym życiu każdej kobiety (w związkach: mężczyzna + kobieta, dziecko + matka, kobieta + kobieta), w związkach planetarnych (ziemia + księżyc), w kobiecym ciele (comiesięczne przyciąganie i odpychanie) itd.

(współpraca Maciej Gierszewski)

Mieliśmy przyjemność gościć Anke Feuchtenberger w tym roku podczas festiwalu Ligatura. W galeria AULA UA w Poznaniu pokazywaliśmy wystawę jej prac. plakatwystawa
galeria

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
Picture-bookKomiks Somnambule Anke Feuchtenberger można kupić w Picture Book autoryzowanym punkcie sprzedaż publikacji wydawnictwa Centrala – Mądre komiksy w cenie 39, 90 zł {klik! klik!}

1 komentarz

Filed under Ligatura

Zostały 2 dni

„Już za chwileczkę, już za momencik, piątek z Pankracym zacznie się kręcić…” – nie, coś tu się pokićkało. To nie ta bajka. Bo nie piątek, a czwartek. I nie żaden Pankracy, a Ligatura. Nam się już kręci. Jeszcze dwa dni. Jedynie dwa dni. Dlaczego doba nie ma 28 godzin?
Dlatego dziś w telegraficznym skrócie, bo musimy wracać do pisania maili, dzwonienia, układania, zrobienia zakupów, odbierania wydruków.
Prezentujemy plakat wystawy Anke Feuchtenberger, którą będzie można oglądać od czwartku (wernisaż jest o godzinie 19.00) w „galerii aula” Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Więcej szczegółów podawaliśmy w poprzednim wpisie {klikać :tu:}, zapraszamy także na „zapisanie” się na event na fejsie.
Gdy już jesteśmy przy fejsie, to „Zeszyty Komiksowe” na swoim profilu {kliknij „Lubię to!” dla „ZK”} udostępniły okładkę mangowego numeru. Autorką okładki jest Anna Maria ‘Vanitachi’ Sutkowska. Jak Wam się podoba? Przypominamy, że oficjalna premiera 13 numeru obędzie w sobotę w CK Zamek o godzinie 13.00.
Tych, którzy jeszcze się nie zdecydowali przyjść (lub przyjechać) na Ligaturę zapraszamy do obejrzenia „filmu propagandowego”: Tak było rok temu (by qpoznan.tv)


Na zakończenie:
– zapraszamy do lektury recenzji z książki Wiktor i Wisznu, autorstwa ‚Mamonia’,
– zapraszamy do lektury recenzji z książki Stuck Rubber Baby, autorstwa Michała Misztala.
Obie książki można kupić w naszym sklepie!

Dodaj komentarz

Filed under Ligatura

Zostały 4 dni

Prócz książki Somnambule autorstwa Anke Feuchtenberger (o której już pisaliśmy) oraz katalogu prac Janka Kozy pt.: Polaków uczestnictwo w kulturze. Raport z badań 1996-2012 (o którym w najbliższych dniach na „Sygnałach”) podczas tegorocznej Ligatury będziemy promować jeszcze następujące, premierowe (& potwierdzone) publikacje:
1) Dnia 20 kwietnia (piątek), o godz. 20.00, w Kolektywie 1A, przy ul. św. Wojciech 1A w Poznaniu, w ramach wernisażu wystawy specgrupy Maszin – katalog wystawy; tymczasem dziś premiera jego okładki!
Wewnątrz znajdą się prace następujących autorów: Renata Gąsiorowska, Mikołaj Tkacz, Jacek Świdziński, Michał Możejko, Daniel Gutowski, Leszek Wicherek, Michał Rzecznik oraz dzieci z Przedszkola 114 w Warszawie. Nakład wynosić będzie 100 sztuk w kolorze, a cena 8 złotych.
2) Dnia 21 kwietnia (sobota), o godzinie 13.00, w CK Zamek w sali 218 na II piętrze, przy ul. Św. Marcin 80/82, w ramach spotkania z udziałem Radosława Bolałka (z wydawnictwa Hanami) oraz Michała Traczyka (z redakcji „Zeszytów Komiksowych”) będzie premiera 13 numeru „Zeszytów Komiksowych” pt.: Manga.pl.
Wczoraj na profilu FB „ZK” pojawił się wpis: „Numer o mandze na finiszu. Robimy ostatnią fazę korekty – w poniedziałek chcemy wysłać numer do drukarni”. Trzymamy kciuki, aby się udało w poniedziałek przekazać numer do drukarni.
A gdy jesteśmy już przy „Zeszytach Komiksowych”, to podamy jeszcze jedno „ogłoszenie parafialne” z profilu czasopisma: „Chcielibyśmy wszystkim przypomnieć, że zbieramy materiały (komiksy, ilustracje, artykuły, felietony, wspomnienia itp.) do numeru o Śledziu! Przysyłać można do czerwca, ale wszystkich chętnych prosimy o kontakt wcześniej, żeby uniknąć duplikowania się tematów! Zapraszamy!”.
3) Walczymy jeszcze, abyśmy dnia 19 kwietnia (czwartek), o godzinie 20.00, podczas wernisażu instalacji jednodniowej Silence 2012 w mieszkaniu przy ul. Ogrodowej 18/8, mogli zaprezentować katalog prac z międzynarodowego konkursu na komiks bez słów. Przypominamy, że wyniki konkursu zostaną ogłoszone dnia 21 kwietnia (sobota), o godzinie 20.00 w CK Zamek, podczas oficjalnego zamknięcia festiwalu. Te wszystkie wydarzenia za 4 (i więcej) dni. A już dziś mieszkańców Poznania i okolic zapraszamy na kawę (lub bro) do jednej z kawiarni (lub klubu), gdzie w ramach „wydarzeń towarzyszących” goszczą plansze niedawno wydanych w PL komiksów:
– w Cafe Czekolada przy ul. Żydowskiej 29 można zobaczyć kadry z Parentezy (dziękujemy wydawnictwu POST z Krakowa za udostępnienie plansz);
– w Kisielicach przy ul. Taczaka 20 można zobaczyć kadry z Bezdomnych wampirów (dziękujemy wydawnictwu kultura gniewu z Warszawy za udostępnienie plansz);
– w kawiarni Taczka 20 przy ul. Taczaka 20 można zobaczyć kadry z pierwszego tomu Yorgi (dziękujemy wydawnictwu kultura gniewu z Warszawy za udostępnienie plansz);
– w Klubie Dragon przy ul. Zamkowej 3 można zobaczyć kadry z Matadora;
– w Cafe Zielona Gęś przy ul. Nowowiejskiego 6 można zobaczyć prace z katalogu Silence 2012.

Dodaj komentarz

Filed under Ligatura

Zostało 6 dni

Jednym z wielu gości tegorocznego festiwalu będzie niemiecka autorka komiksów i lustracji Anke Feuchtenberger, która nie po raz pierwszy przyjeżdża do Polski.
Jej wizyta w Poznaniu wiąże się ściśle z premierą albumu Somnambule, którego wydawcą jest Centrala. Jest to pierwsza książka tej artystki w naszym kraju, swoją premierę będzie miała 19 kwietnia w pierwszym dniu festiwalu Ligatura, w czasie wernisażu wystawy prac artystki w Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu (al. Marcinkowskiego 25; godz. 19.00). Tego samego dnia, w tym samym budynku, o tej samej godzinie odbędzie się także wernisaż prac studentów Anke z Uniwersytetu Artystycznego w Hamburgu. Obie wystawy czynne będą do 22 kwietnia.

W planach są także warsztaty studentów obu uczelni artystycznych i w związku tym małe „ogłoszenie parafialne”:
Szukamy jeszcze trójki studentów Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, chętnych do przyjęcia studentów z Hamburga od prof. Anke Feuchtenberger w trakcie Ligatury.
Studenci ci będą mogli wziąć udział w polsko-niemieckich, 10 osobowych warsztatach, które będzie prowadził Jakub Woynarowski, temat warsztatów: ORBIS PICTUS warsztaty narracji wizualnej.
Pytania i odpowiedzi: centrala@centrala.org.plKomiks Anke Feuchtenberger będzie dostępny w ogólnej sprzedaży w cenie 34,90 zł. Natomiast wyłącznie za pośrednictwem sklepu Centrali, w cenie 44,90 zł, będzie można nabyć wydanie limitowane, które zawiera płytę DVD z filmem animowanym nakręconym na podstawie nowel zawartych w albumie. Autorka w wywiadzie pt.: Lunatykując, ciało robi rzeczy… przeprowadzonym przez Annę Biskupską (tłumaczkę komiksu), zamieszczonym w albumie, mówi o książce i o filmie tak: „(…)w Somnambule chciałam zbadać nieokreślony obszar. Płciowość, którą mogłam przedstawić w oderwaniu od obrazów wykreowanych przez media. Coś, co jest bardziej siłą fizyczną niż «romantyczną miłością». Film Somnambule chyba lepiej obrazuje, co miałam na myśli, także jeśli chodzi o zagadnienia: «przyciąganie», «odzwierciedlenie», «rozmnażanie»”.
Na stronie serwisu „Comix Grrrlz”, który obciął matronatem wydanie tego albumu, polecamy lekturę wywiadu {wystarczy kliknąć :tu:} oraz tekstu autorstwa Grety Samuel, który przybliża sylwetkę Anke Feuchtenberger {wystarczy kliknąć :tu:}.

Dla wszystkich zainteresowanych podajemy wyjątki z programu festiwalu Ligatura, w których będzie uczestniczyła niemiecka autorka:

19 kwietnia (czwartek), godz. 19.00 dwa wernisaże:
a) wystawy prac Anke Feuchtenberger
b) studentów Anke Feuchtenberger z Uniwersytetu Artystycznego w Hamburgu
miejsce: Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu, al. Marcinkowskiego 25
wstęp wolny, wystawa dostępna do 22.04.2012
21 kwietnia (sobota):
godz. 12.00 wykład mistrzowski w języku angielskim,
miejsce: Centrum Kultury Zamek, ul. Św. Marcin 80/82, sala w 218, 2 piętro
godz. 15.30 – 16.30 autografy
miejsce: Centrum Kultury Zamek, ul. św. Marcin 80/82, sala 218, 2 piętro

2 Komentarze

Filed under Ligatura