Tag Archives: blog

Maciej Pałka: PoLigaturnie

Maciej Pałka był jednym z gości tegorocznego festiwalu Ligatura, który wespół z Dominikiem Szczęśniakiem prowadził warsztaty komiksowe pt.: „Scenarzysta vs. Rysownik”.
Maciej napisał (i narysował) małą relację z festiwalu, skupiając się przede wszystkim na czytelniczych przygodach, poniżej niewielki wyjątek, polecamy przeczytać całość :tu: klikając na zdjęcie.

Podczas festiwalu funkcjonowała czytelnia, w której można było naładować mózg masą porypanych zinów i albumów zza granicy. Najbardziej ujęły mnie i zainspirowały produkcje niemieckie. Było też stoisko z którego wypadało coś zakupić i zabrać sobie na zawsze. 
Mnie zaciekawiły takie cuda:
komiksy_ligatura

Maczużnik – Niewiarygodnie wysoko postawiona poprzeczka dla wszystkich polskich komiksów, które zostaną wydane w tym roku. Autorzy szykujący premiery na FKW nic już nie poradzą na atak depresji ale twórców celujących ze swoimi albumami na MKF być może czeka poprawianie scenariuszy i przerysowanie gotowych plansz. Nie zazdroszczę. 
Maczużnik to perła w koronie Kolekcji Maszina. Daniel Gutowski po ubiegłorocznym Nikiforze i brawurowym występie w adaptacji Lubiewa osiągnął jakieś niezrozumiale niebotyczne rejestry. Wtóruje mu Michał Rzecznik, po którym NIGDY nie spodziewałem się takiego kompletnie przemyślanego scenariusza (przepraszam). Podobnie NIGDY nie spodziewałem się, że Maszinowcy na serio pójdą w stronę Cronenberga. Rzecznik zdjął maskę wąsatego psotnika i pokazał, że potrafi napisać genialną historię. Gutowski pokazał na co go stać. Obaj udowodnili, że są jednymi z najlepszych polskich twórców komiksów. Czapki z głów.
Kolekcja Maszina – Najlepsze posunięcie Centrali jako wydawnictwa to wzięcie w opiekę jedynej polskiej super-grupy komiksowej. Maszinowcy pięknie wyrośli i niewątpliwie są w formie. Grupa jest fenomenem skupiającym najbardziej kreatywnych komiksiarzy. Pod wspólnym mianownikiem artyzmu spotykają się talenty wymiataczy rysunkowych (Gutowski, Wicherek) z energią eksperymentatorów (Tkacz, Rzecznik, MiCa, Świdziński). Razem tworzą zaskakująco spójny, zabawny i dojrzały program. Trzymam kciuki za wielką karierę kolegów.
Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Ligatura, sygnały

Outline: fotorelacja z wystawy Lamelos

Na blogu Sebastiana Frąckiewicza kilka impresji z wystawy kolektywu Lamelos podczas Ligatury 2013
(aby przeczytać należy kliknąć na zdjęcie)
lamelos

Dodaj komentarz

Filed under Ligatura, sygnały

Lupus Libri prezentuje Zeszyt

Blog Lupus Libri prezentuje dwa numery Zeszytu, czyli nową serię artbooków, czyli coś czego ciągle mamy za mało w naszym kraju.
Szczegóły jak zwykle na stronie po kliknięciu na zdjęcie: klik! klik! 
zeszyt

Przypominamy, że PictureBook.pl można zamówić nadal oba numery: klik! klik! Chociaż pierwszy jest już na wyczerpaniu…

Dodaj komentarz

Filed under Dystrybucja, Picture Book

Katarzyna Kaczor {nowy adres bloga}

Nasza autorka, Katarzyna Kaczor, której nowelę graficzną pt.: Powroty wydaliśmy jakiś czas temu, ma nowego bloga: Katiuszanka.
Zapraszamy do obserwowania.
kk

1 komentarz

Filed under sygnały

Martin Ernstsen: Pustelnik/Eremitt

Pustelnik Martina Ernstsena ukazał się pierwotnie we wrześniu 2012 roku w Skandynawii w trzech językach, w różnych wydawnictwach: norweska edycja w Jippi forlag, szwedzka w Optimal Press, fińska w Sarjakuvakeskus.
Polska edycja liczy sobie 56 stron, ma miękka okładkę ze skrzydełkami, a ilustracja na okładce jest inna.

Polecamy pooglądać/poczytać stronę autorską {klik! klik!} Martina oraz bloga {klik! klik!}

pustelnik

Eremitt

Dodaj komentarz

Filed under Centralka, Wydawnictwo

Dzieci i ludzie {recenzja}

„(…)Sam komiks świetnie ukazuje absurdy socjalistycznej rzeczywistości i kontrastuje ją z naturalnym, pełnym szczerości światem dziecka, który nie daje obudować się sztucznymi regułami. Zabawne, że u dzieci często w przedstwionych lub podobnych sytuacjach pojawia się naturalny sprzeciw wobec głupoty czy wynaturzenia, którego często brak u dorosłych.
Rysunki (mimo zaznaczonego wcześniej elementu rozczarowania) prezentują się ciekawie i równie wyraziście budują klimat tamtych czasów. Dla mnie trafiona jest kolorystyka – pełna paleta barw, ale przytłumiona, ograniczona jakimś filtrem, spokojniejsza… ówczesną rzeczywistość odbieram podobnie i nie wynikały z tego faktu jedynie minusy.

Fantastyczne zakończenie albumu, emanujące emocjami i sporą dawką uczuciowości, może być wystawione na zarzut tkliwości. Może, ale podane w sposób, jaki proponuje nam Marzena Sowa, znakomicie broni się przed taką krytyką, pozostawiając delikatny wyraz prawdziwej kobiecej wrażliwości”.

{fragment recenzji z bloga Mundialman, autor: Hubert Ronek, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w sklepie Centrali za 39,90 zło – {klik! klik!}

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Jakub Woynarowski: W powietrzu na lądzie i morzu

9 lutego 2013 roku o 20:00 zapraszamy do Małopolskiego Ogród Sztuki (ul. Rajska 12) na otwarcie wystawy prac Jakuba Woynarowskiego, zatytułowanej „W powietrzu na lądzie i morzu” – szczegóły .:tu:.

JakubWoynarowski

A dzień wcześniej zapraszamy na spotkanie z autorem (szczegóły spotkania .:tu:.).

na ladzieOba wydarzenia w Krakowie.

– – –

Jakub Woynarowski (1982) – rysownik, designer, niezależny kurator; realizuje filmy, animacje, instalacje. Autor eksperymentalnych komiksów („Hikikomori”, „Historia Ogrodów”, „Gizela 1989”, „Barok”). Prowadzi zajęcia w Pracowni Rysunku Narracyjnego na krakowskiej ASP. Swoje prace publikował w „Lampie”, „Ha!arcie”, „Autoportrecie”, „Exclusivie”, „POKA POKA”, „Arteonie” oraz na stronach „Art Bazaar”, „Liternet” i „Piana Magazine”. Współpracuje z galerią AS. Mieszka i pracuje w Krakowie.

Podczas wystawy prezentowane będą publikacje projektowane przez Jakuba Woynarowskiego

Dodaj komentarz

Filed under sygnały, Wystawa

Dzicy {recenzja}

lucie lomova„(…)Z historycznym charakterem Dzikich wspaniale współgra rysunek – klasyczną, realistyczną kreskę uwiarygadnia stonowana kolorystyka. Zwraca uwaga szczegółowo oddana architektura, co jest w zasadzie jedynym fajerwerkiem – zabaw z formą Lomova unika, podporządkowując rysunek opowieści. Urozmaiceniem są pojawiające się kilkukrotnie sceny rysowane w sposób cartoonowy, na które autorka decyduje się w opowiadanych przez Czerwiusza anegdotach z praskich ulic.
Dzicy to komiks spokojny, płynący swoim rytmem i unikający nagłych zwrotów akcji. Czytając nowy album Lomovej bardzo łatwo jest się w niego wczuć i uwierzyć, że to, co w nim opisane, wydarzyło się naprawdę. Ten spokój zburzony zostaje jedynie w kilku scenach kończących komiks – przewidywalnych, lecz wciąż wstrząsających, a przy okazji znakomicie rozegranych na planszach.
Żelazna konsekwencja autorki sprawia, że Dzicy to porządnie zrealizowany komiks w starym stylu, bardzo istotny przez wzgląd na swoje przesłanie(…)”.

{fragment recenzji z Ziniola, autor:  Dominik Szcześniak, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w sklepie Centrali za 44,90 zło – {klik! klik!}

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Joanna Karpowicz {nowe przygody Anubisa}

Na blogu Joanny nowe przygody Anubisa, który tak pięknie promował naszą grudniową akcję Mądre komiksy na mądre święta.
Polecamy odwiedziny na blogu „Obrazkovo” – {klik! klik!} anubis-i-dziewczynka

Dodaj komentarz

Filed under sygnały

Jakub Woynarowski {blog}

Bezwzględnie polecamy odwiedziny na blogu Jakuba Woynarowskiego, gdzie można zobaczyć kilka jego nowych prac.
Wystarczy kliknąć na ilustrację. phantascopebaroque

Dodaj komentarz

Filed under sygnały

Dzieci i ludzie {recenzja}

Zapraszamy do przeczytania najnowszego numeru HIRO, w którym na stronie 72 jest recenzja autorstwa Bartosza Sztybora z książki Marzeny Sowy i Sandrine Revel – Dzieci i ludzie.

marzena sowa

{z: Hiro nr 29, autor: Bartosz Sztybor, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w sklepie Centrali za 39,90 zło – {klik! klik!}

Przypominamy, że na issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

O naszych książkach słów kilka

Wczoraj Przemysław Pawełek na swoim blogu opublikował spóźnioną relację o październikowych premierach komiksowych. W swojej notce wspomna także o naszych książkach:

centrala-logo

Tom Gauld, Goliat: „Historia jest w sumie prosta(…), krótka i można ją by w czterech zdaniach streścić. Minimalizm Gaulda rządzi, poczucie humoru do mnie trafia, melancholijny klimat przemawia. Jedyny zarzut można mieć niby że to nietani komiks, biorąc pod uwagę że starcza na te 5-10 minut czytania, po których nic nie zostaje w głowie, i nie ma do czego tu już wracać. Taki zarzut dziś słyszałem. No więc nie do końca, mnie została w głowie ta smętna atmosfera beznadziei, bezsensu wojny i paru innych rzeczy, ten rysunek, ograniczona do minimum kolorystyka, graficzne granie upływem czasu, bezruchem, bezwładem działań, marazmem. Wrócę na pewno a wątpiącym polecam. Dla mnie to jak na razie zdecydowanie #2 z zagranicznych komiksów tego roku (po Lost Girls)”.
Olga Wróbel, Ciemna strona księżyca: „(…)najbardziej mnie ujmująca chyba polska premiera października. (…)Poczucie humoru mnie kupiło, podobnie jak subiektywne spojrzenie na rzeczywistość z perspektywy osoby z brzuchem, perspektywy z której nigdy nie patrzyłem, i nie będę mógł spojrzeć. To bardzo cenne. To nie lukier i radość przyszłego macierzyństwa, to po prostu ciemna strona księżyca, doprawiona sporą dawką wisielczego humoru. Dobra rzecz, dużo bardziej do mnie trafiająca niż Projekt człowiek Endo”.
Szaweł Płóciennik & Sławomir Gołaszewski, Moja terapia: „(…)mamy historię (skąd inąd ciekawą), w której kuleje narracja. Szaweł wziął na warsztat zdaje się opowiadanie, i to czuć – to jest wewnętrzny monolog ilustrowany kolejnymi kadrami, które mogą tekstowi towarzyszyć, ale w jego większości wcale nie muszą, bo niewiele wnoszą. Zawód, jak wspomniałem, bo wiem że Szaweł potrafi, ale się nie popisał, poszedł na łatwiznę, albo dał się zdominować pierwotnemu tekstowi. Mimo wszystko polecam sympatykom, jako kolejny element ścieżki chłopaka. To nie jest złe(…)”.
Marzena Sowa & Sandrine Revel, Dzieci i ludzie: „(…) nowy komiks do scenariusza Sowy omija grożącą mu kulawość narracji, i czytelnie opowiada historię grupki dzieci. Czasy to ponure – mowa o smętnym staliniźmie, kulcie wąsacza, ogólnej szarości, donosicielstwie i wszechwładzy UBecji. Sowa jako narrator schowała się zupełnie niemal za historią, która płynie sama. W prosty sposób, subtelnie pokazuje jak bardzo przepierdolone były to czasy. Nie żyłem w tamtych czasach, ale wieżę że tak było. Mogło być, przynajmniej dla niektórych. Za to szacunek. Historia płynie swobodnie, bez komentarza, który jest zbędny. Kolejne sceny wszystko mówią same. Kraj-więzienie, własna głowa jako jedyna przestrzeń wolności, ludzie którzy nagle znikają, bo tak, dzieci, którym odebrano prawo do normalnej beztroski dzieciństwa. I jest to wszystko opowiedziane klarownie i sugestywnie(…)”.

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Dzieci i ludzie {recenzja}

„(…)W przypadku Dzieci i ludzi rysunki też potęgują nastrój. W tym jednak przypadku Sandrine Revel skutecznie pokazuje beznadzieję. Trzeba jednak przyznać, że jednak w komiksach pisanych przez Marzenę Sowę jest i pewna nadzieja. W Marzi nie pojawia się jednak od razu. W pierwszych tomikach wyczuwa się zmęczenie PRL-owską codziennością. W ostatnich jest już nadzieja na zmiany, nadzieja na wolność. Nadzieja jest też i w Dzieciach i ludziach. Iluzję wolności daje pisanie. Nadzieję daje zasłanianie uszu, zamykanie oczu i „sznurowanie” ust w odpowiednich momentach. Wreszcie nadzieję daje trwanie – niczym rozbitkowie na komunistycznej wyspie – we własnych zasadach, zachowywanie własnej godności”.

{fragment recenzji z DzikaKultura.pl , autor: Andrzej Kłopotowski, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w sklepie Centrali za 39,90 zło – {klik! klik!}

Przypominamy, że na issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Dzieci i ludzie {recenzja}

„Najnowszy komiks Marzeny Sowy Dzieci i ludzie, którypowstał we współpracy z francuską rysowniczką Sandrine Revel przenosi czytelnika w ciemne lata 50-te. Nie bez przyczyny w ten sposób podkreślam kolorystyczny klimat tego okresu. Autorka bowiem przedstawia zdarzenia, jak z dusznego snu. Perspektywa dziecka, z której to historia zostaje opowiedziana wpuszcza trochę świata w ten ponury świat reżimu. Problemy małych dzieci mieszają się z lękami dorosłych, te dwie rzeczywistości zazębiają się, czyniąc z dziecka takiego małego dorosłego, dorosłemu natomiast dekonstruują ułożony plan na dziś.
(…)Komiks to przede wszystkim rysunki, Sandrine Revel korzystając z brudnych barw, uzyskała nietuzinkowy mrok. Mocne kolory odzwierciedlają mocne emocje, jednak nie tylko barwa konstruuje aurę postaci. Przede wszystkim bohaterowie zostali narysowani z zachowaniem doskonałej stylizacji na lata 50-te (czy macie wrażenie, że ludzie kiedyś inaczej wyglądali?) z charakterystycznymi dostojnymi rysami twarzy, odpowiednio uczesani i ubrani.
Konkretne karty i mocna okładka sugerują świetne wydawnictwo… znak rozpoznawczy znajomej nam Centrali!!!”.

{fragment recenzji z Blog Pentel.pl , autorka: Angelika, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w sklepie Centrali za 39,90 zło – {klik! klik!}

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Wiktor i Wisznu {recenzja}

„Muszę się przyznać do czegoś. Biorąc do ręki ten raczej mały i niepozorny komiks zbagatelizowałem go. Może to przez różową okładkę lub dziwne postacie na niej w stylistyce lekko kreskówej. Jednak to co znalazłem w środku przerosło moje oczekiwania. Znowu czułem się jak podczas czytania Alieena Lewisa Trondheima. Pod płaszczykiem prostej kreski i mogłoby się wydawać szaty graficznej skierowanej dla dzieci, otrzymałem miejscami bardzo dziwne, zaskakujące i oderwane od rzeczywistości historie o dwóch przyjaciołach. (…)Nie miałem w planach zakupu tego komiksu i szczerze, to nie wiem co mnie skłoniło, aby to zmienić.  Wiktor i Wisznu to mocno oderwana od rzeczywistości opowieść, do której podszedłem bez jakichkolwiek oczekiwań. Dzięki temu spędziłem z tym komiksem kilkadziesiąt minut bardzo dobrej rozrywki. Śmiało można postawić ten komiks obok już tu wymienianego komiksu Alieen lub Mister O oraz Mister I również autorstwa Trondheima. Wszystkie one zawierają w równym stopniu to samo stężenie absurdu i dobrego humoru (…)”.

{fragment recenzji z bloga„coszzupelnieinnejbeczki”, autor: Piotr Lipa, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w sklepie Centrali za 24,90 zło – {klik! klik!}

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Ciemna strona księżyca {recenzja}

„(…)Nie-magiczne dziewięć miesięcy autorka maluje w serii obrazów, niedokładną, „nieładną” kreską, trochę prymitywną i dziecięcą. Zabieg ten jeszcze bardziej potęguje wrażenie ciężkości – dosłownie (ciężarna bohaterka skarży się na ociężałość), ale i w przenośni – czytelnik staje się świadkiem traumatycznego i niełatwego czasu ciąży, który przecież powinien być (jeśli podążymy za stereotypowym ujęciem) dla kobiety okresem najpiękniejszym i łatwym.

Ciągłe zmaganie się z serią przesądów – to jeden z mocniejszych punktów tego komiksu – a także strach o nienarodzone dziecko sprawia, że te miesiące to ciągła walka o przetrwanie oraz szczęśliwe donoszenie potomka. Bombardowana stekami bzdurnych komentarzy i nieprzyjaznych albo fałszywie dobrych rad, kobieta gmatwa się w swoich nieokiełznanych i potęgujących się „schizach” ciążowych. Album świetnie tłumaczy pewne zachowania i daje odpowiedź na pytanie, dlaczego ciąża to nie jest czas cudownych westchnień i samych pięknych emocji(…)”.

{fragment z internetowego bloga „Pentel”, do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w sklepie Centrali za 29,90 zło – {klik! klik!}

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Ciemna strona księżyca na zdjęciu

Bartłomiej Basista, publikując na swoim blogu recenzję z książki Olgi WróbelCiemnej stronie księżyca – zrobił tej książce bardzo ładne zdjęcie, które nam się podoba.

Dodaj komentarz

Filed under sygnały

Dzieci i ludzie {recenzja}

„ (…) Nowy projekt, narysowany przez Sandrine Revel, bardziej dla dorosłych, choć nadal posługujący się figurą dziecka. Marzena Sowa wraca ciągle do motywów historycznych, tym razem do czasów stalinowskich w Polsce, a więc okresu dzieciństwa jej rodziców, które możne znać z przekazu dziadków. Historia jest tłem i ważnym motorem napędowym całej fabuły, która rozpoczyna się niewinnie, od niedoszłego pocałunku w kinie podczas seansu propagandowego filmu o ojcu narodu. Lecz to ludzie (i dzieci), ich uczucia,  całe skomplikowanie życia i problem wolności staje w centrum.  

Dzieci są głównymi bohaterami i to na nich spoczywa największy ciężar mrocznych czasów, ale pojawiają się także historie postaci drugoplanowych, dorosłych, którzy na swój sposób zapewniają sobie okruchy wolności. Dyrektor szkoły doprowadzający lekcję opresji do absurdu, nauczycielka na służbie propagandy – każdy ma swoje drugie, prywatne oblicze i przestrzeń, w której walczy o normalność. To łagodzi łatwe oskarżenia (co tak częste w Polsce) i sprawia, że nie ma tu podziałów na czarne i białe charaktery. Dzieci i ludzie dają lekcję tolerancji i unikania zbyt prostego osądzania czasów, których nie znamy z bezpośredniego doświadczenia. To cenny aspekt, często pomijany na szkolnych lekcjach historii (…)”.

{fragment recenzji z bloga „Poza Rozkładem”, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w sklepie Centrali za 39,90 zło – {klik! klik!}

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Goliat {recenzja}

„ (…)Tom Gauld jest najlepszym brytyjskim rysownikiem. Wszystko polega na grafice. Można z niej wyczytać większość spraw, które chce przekazać autor. W dosyć skąpy sposób przedstawiony jest świat, w którym, jak określił Chris Adrian, urodzić się to już połowa nieszczęścia. Nie potrafię określić tego w lepszy i bardziej dosadny sposób.
Sama fabuła to po prostu inne i kontrowersyjne przedstawienie walki Dawida z Goliatem. Skupiamy się na tym drugim, którzy okazuje się być niechętnym i przymuszanym do walki rycerzem. Nie bardzo radzi sobie z mieczem. Z racji jego gabarytów kazano mu po prostu nastraszyć przeciwnika (…)”.

{fragment recenzji z bloga „Komiksowo od laika…”, całość do przeczytania :tu:}

 

Komiks można zamówić w sklepie Centrali za 44,90 zło – {klik! klik!}

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Odmiany masochizmu na fb

Blog Olgi Wróbel – Odmiany masochizmu – ma swoją wersję także na fejsie :tu:
Polecamy lubić, gdyż zawierać będzie, zgodnie z obietnicą autorki: Wszelkie informacje o mojej działalności komiksowej, zero zdjęć niemowlęcia! Warto!


Dodaj komentarz

Filed under sygnały