Tag Archives: Picture Book

Pustelnik {recenzja}

Pustelnik„(…)Pustelnik Martina Ernstsena to pierwsza opowieść obrazkowa opublikowana pod szyldem Centralki, serii wydawnictwa Centrala – Mądre Komiksy opatrzonej dopiskiem „Komiksy dla dzieci mądrych rodziców”. Bardzo dobrze, że kilku wydawców dostrzegło pewien problem polegający na ciągłym, nachalnym wręcz udowadnianiu, że komiksy nie są dziecinnym hobby, przy jednoczesnym pomijaniu faktu, że przecież wychowywanie i przyzwyczajanie czytelników do tego rodzaju historii najlepiej zacząć właśnie od najmłodszych lat. Jeśli zaczną bowiem czytać komiksy jako dzieci, większa będzie szansa na to, że zainteresują się nimi na dłużej.

(…)Początkowo spodziewałem się albumu atrakcyjniejszego pod względem wizualnym: bardziej przystępnego, z kolorowymi, wiecznie uśmiechniętymi bohaterami, po prostu komiksu z miejsca zachęcającego rodziców do jego zakupu. Pustelnik taki nie jest, ale mimo to zasługuje na uznanie – wszak dla najmłodszych lektura dzieła Martina Ernstsena może okazać się nieznaną dotąd percepcyjną przygodą. Bo skoro pod szyldem Centralki mają ukazywać się propozycje skierowane do „dzieci mądrych rodziców”, wydawca musiał założyć, że owi inteligentni rodziciele będą chcieli poszerzać horyzonty swoich pociech, niekoniecznie idąc po najmniejszej linii oporu. Oby miał rację.”.

{fragment recenzji z serwisu artPapier, autor: Michał Misztal, całość :tu:}

Na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Komiks można zamówić w sklepie Picture Book za 34,90 zło – {klik!}

Picture_book

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Pustelnik {recenzja}

Pustelnik„(…)Z przypadkowych elementów doprawionych odrobiną wyobraźni tworzy się historia. Martin Ernstsen świetnie uchwycił sposób w jaki dziecko kreuje swoją rzeczywistość. Bystrzy dorośli, tacy jak babcia w Pustelniku, potrafią zauważyć momenty, kiedy mogą włączyć się do zabawy i współtworzyć tę częściowo prawdziwą a częściowo wymyśloną przestrzeń. Wejście, chociażby na moment, do takiej wyobrażonej sfery to podróż w czasie, która daje wiele satysfakcji.

Komis Martina Ernstsena to przyjemna i relaksująca podróż do świata widzianego z perspektywy dziecka. Dla dorosłych będzie to lektura bardziej nostalgiczna, a dzieci zapewne od razu wczują się w specyficzną logikę fantazji i zabawy”.

{fragment recenzji z serwisu Szuflada, autorka: Katarzyna Krawczyk, całość :tu:}

Na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Komiks można zamówić w sklepie Picture Book za 24,90 zło – {klik!}

Picture_book

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Powroty {recenzja}

powroty„(…)Miniatura Katarzyny Kaczor idealnie ilustruje ten stan. Pełne napięcia kadry, w których niepokój i ekscytacja związane z nadchodzącymi wydarzeniami występują jednocześnie z obrazami z przeszłości. To co miało już miejsce jest prawie rzeczywiste, odgrywa się w myślach na nowo, gdy odurzony emocjonalnym narkotykiem mózg przyspiesza bicie serca. Jednocześnie perspektywa następnego spotkania budzi nadzieję, ale też lęk – szczególnie gdy data jest znana lecz odległa. Tęsknota za szczęśliwymi chwilami i strach przed zmianą, przed osłabnięciem uczuć. Każdy moment staje się ważny, wszystkie odczuwamy tak samo mocno.
Piękny, surowy styl rysunków Katarzyny Kaczor uwalnia moc emocji drzemiących w prostej i krótkiej historii zawartej w Powrotach. Autorka nie ogranicza ich nadmiarem dekorum, nie trywializuje zbędnymi słowami. Zresztą język często zawodzi, gdy w grę wchodzą silne uczucia”.

{fragment recenzji z serwisu Szuflada, autor: Katarzyna Krawczyk, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w Picture Book, autoryzowanym sklepie Centrali, w promocyjnej cenie 14,90 zł – {klik! klik!}

Picture_book

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Powroty {recenzja}

powrotyPowroty Katarzyny Kaczor to komiksowy drobiazg. Maleńki nakład, kilka stron, zilustrowanych w parę chwil, dwie linijki tekstu, a w środku worek emocji, sprawnie i z wdziękiem opowiedzianych.
Historia którą opowiada Katarzyna Kaczor… nie wróć, popraw! Nie historia, a sytuacja, zlepek kilku chwil to opis banalnej emocjonalnej pułapki, w której znajduje się bohaterka tego komiksowego opowiadania. Widzimy wyrwany z szerszego kontekstu związek, dziewczyna i chłopak, związek na odległość. Wiemy o nich tyle, że są ze sobą teraz, ale to teraz właśnie się kończy, bohaterkę czeka powrót do „gdzieś daleko” leżącego obok „gdzieś indziej”. Autorka zamyka swoją bohaterkę w pułapce ciągłych rozstań i powrotów. Gdy jest z nim myśli o zbliżającym się powrocie do domu, gdy jest daleko marzy o powrocie do niego. To, że nic o bohaterach nie wiemy działa jak akcelerator, bo proste emocje, smutek rozstania, tęsknotę i zazdrość, odczytuje się mocniej i bardziej uniwersalnie. Nie ma tutaj niczego z nastoletniego „pamiętniczka” dorastającej dziewczynki. To dojrzała wypowiedź balansująca na granicy banału ale nigdy tej cienkiej granicy nie przekraczająca(…)”.

{fragment recenzji z serwisu Komiksomania, autor: Karol Konwerski, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w Picture Book, autoryzowanym sklepie Centrali, w promocyjnej cenie 14,90 zł – {klik! klik!}

Picture_book

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Dzicy {recenzja}

lucie lomova„(…) Lomová wyraźnie bierze jego stronę zarówno w sporze z Vrazem, innym podróżnikiem, jak i przyjmuje jego ideologiczne zaangażowanie, popierając (trwające do dziś!) działania fundacji z plemienia Czamakoko.
Podobnie, jak lawirowanie pomiędzy rejestrami tragicznymi i komediowymi, dynamika relacji pomiędzy Czerwiuszem, a Vojto należy do najciekawszych elementów tego komiksu. Lomová nie ogranicza się do banału Piętaszka i Robinsoan, ale stara się dać jak najbardziej pogłębiony obraz zderzenia dwóch cywilizacji, dwóch kultur i dwóch, równie silnych osobowości. I znakomicie jej się to udaje.
Kontynuując tę wyliczankę superlatyw (bo jak zdążyliście się już zorientować – Dzicy to bardzo dobra interesująca pozycja!) pod względem formalnym nie sposób czegokolwiek Lomovej zarzucić. Pod względem kompozycyjnym i dramaturgicznym wszystko dopięte jest na ostatni guzik. Przeszkadzać mogą jedynie wątki, które zostały dziwnie ucięte lub prowadziły donikąd. Podobnie jest w przypadku oprawy wizualnej. Czeska twórczyni odwołuje się do dość popularnej estetyki komiksu niezależnego, balansującego pomiędzy charakterystycznym dla kreskówek przerysowaniem, a komiksowym realizmem. Z pozoru być może rysunki nie prezentują się zbyt efektownie, ale to kawał znakomitej roboty. Znakomity warsztat znamionują choćby niuanse związane z perspektywą czy świetne, filmowe ujęcia.(…)”.

{fragment recenzji z strony Instytut Książki, autor: Jakub Oleksak, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w Picture Book autoryzowanym sklepie Centrali za 34,90 zło – {klik! klik!}

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Anja Wicki {wywiad}

cgNa stronie Comix Grrrlz ukazał się wywiad z Anją Wicki, który nosi tytuł Zawsze staram się uzyskać dramatyzm w moich opowieściach…
Poniżej  prezentujemy niewielkie wyjątki z rozmowy, aby przeczytać całość, zachęcamy do (prze)kliknięcia na stronę Comix Grrrlz: klik! klik!

(…)W Twoich komiksach zwraca uwagę konstrukcja fabularna. Są jak dobry thriller, niespiesznie, nieco sielankowo prowadzą do katastrofy lub niespodziewanego zwrotu. Dużo w twych komiksach też motywów natury i jej związku z człowiekiem. Bawisz się tymi motywami i wciągasz czytelnika w grę.
Zawsze staram się uzyskać dramatyzm w moich opowieściach i lubię zaskakujące elementy. „Draussen scheint die Sonne” rozgrywa się w trzech okresach, miałam więc dużo wolnego miejsca, aby zbudować napięcie. Dzięki temu mogę stworzyć historię w taki sposób, że czytelnik na początku nie wie, gdzie ona zmierza. Dla mnie ważne jest, aby wybrać pejzaże i przedmioty, które lubię rysować. To dlatego elementy takie jak góry, roślin, maszyny, a nawet dinozaury pojawiają się często w moich komiksach.

praca WickiWspólnie z Rene Rogge stworzyliście projekt „Die Insel / Die Unbestimmte Freundin”. Czy to Twoja jedyna komiksowa praca w duecie? Wolisz tworzyć sama?
Miałam kilka pomniejszych projektów z innymi ilustratorami. Aktualnie wraz z Gregorem Hinzem pracuję nad westernem. Będziemy go prezentować podczas Ligatura Pitching. Ponadto dużo pracuję z Andim i Lucą, z którymi wydajemy „Ampel Magazin”. Uważam, że współpraca jest bardzo satysfakcjonująca i inspirująca. Jednak w większości pracuję sama. Lubię to, bo mam wówczas dużo swobody w rysowaniu.

(…)Przyjeżdżasz na festiwal Ligatura. To twoja pierwsza wizyta w Polsce? Anja Wicki
Tak, nie byłam wcześniej w Polsce i jestem strasznie podekscytowana, że zobaczę Poznań i festiwal.

Jak doszło do nawiązania współpracy z Centralą?
Jakiś czas temu zgłosiłam komiks do konkursu Abecedex 2012, ale go nie wygrałam. Na szczęście ludzie z Centrali postanowili wydać mój komiks w Polsce.  „Draussen scheint die Sonne” ukaże się na festiwalu Ligatura i będę miała wystawę prezentującą moje prace.

Załóżmy, że jesteś odpowiedzialna za opis na tylnej stronie okładki albumu „Draussen scheint die Sonne”. Co byś napisała by zachęcić czytelników by po niego sięgnęli?
Nie chcę pisać czegokolwiek na tylnej okładce. Wolałabym,  żeby ludzie zobaczyli moje rysunki i to ich zachęciło do przeczytania komiksu.

za oknem

Anija Wicki przyjeżdża w tym roku na Ligaturę. Ponieważ wydawnictwo Centrala opublikuje jej pierwszą książkę w Polsce: Za oknem świeci słońce (zobacz przykładowe plansze: klik! klik!). Komiks będzie promowany podczas wystawy, jaka będzie miała miejsce w kolektyw 1a: zapisz się na event: klik! klik! Strona ‚domowa’ autorki: tu

Przypominamy, że w PictureBook.pl do 17 kwietnia można zakupić książkę Anji w promocyjnej cenie 25,47 zł zamiast 34, 90 zł: kup!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
{Wywiad z Anją przeprowadziła Sylwia Kaźmierczak. Dziękujemy serwisowi Comix Grrrlz za możliwość prezentacji fragmentów rozmowy}

Dodaj komentarz

Filed under Ligatura, sygnały, Wydawnictwo

Michał Rzecznik & Daniel Gutowski: Maczużnik {trailer}

Maczużnik trailer from Daniel Gutowski on Vimeo.

Premiera albumu dnia 18.04.2013 podczas festiwalu Ligatura
PRZEDSPRZEDAŻ już aż do 18.04.2013: 26% taniej: klik! klik!
Wysyłka od 22 kwietnia 2013 roku.

Dodaj komentarz

Filed under sygnały, Wydawnictwo

Zeszyty Komiksowe #15: Batman {okładka}

batman

Dosłownie przed chwilą Zeszyty Komiksowe zmieniły zdjęcie profilu FB, tym samym udostępniając okładkę 15 numeru, który poświęcony jest postaci Batmana (premiera, oczywiście, podczas festiwalu Ligatura)
W sklepie Picture Book tradycyjna promocja 27 % do 14 maja 2013: 14,53 zł zamiast 19,90 zł: zamów! zamów!
http://picturebook.pl/pl/p/Zeszyty-Komiksowe-15-Batman/277
Picture_book

Dodaj komentarz

Filed under sygnały, Wydawnictwo

Pustelnik {recenzja}

Pustelnik„(…)Pustelnikiem jest tu każda z postaci – rak z nazwania, babcia z przyzwyczajenia, chłopiec – przez wzgląd na „zesłanie na wieś”. Morał, osiągnięty przez autora w absurdalnie cudownym finale, jest taki, że nikt nie lubi być sam. I jeszcze taki: nie ma nudy! Z przesiąkniętych marazmem kadrów przedstawiających bujanie się w fotelu i gapienie w sufit, ostatecznie lądujemy na zupełnie innej planecie, fundującej takie atrakcje, jak kompletowanie uzbrojenia czy walka z wielkim potworem.
(…)Historia została bardzo zgrabnie skomponowana – plansze pierwsza i ostatnia świetnie ze sobą korespondują, fotograficzna rozkładówka kończąca album pozwala przypuszczać, że został on oparty na faktach, a po zakończeniu lektury odpowiednie wrażenie robi również znakomicie zaprojektowana okładka, na pozór ukazująca sielankę i nudę, a w swym pełnym wymiarze będąca eksplozją wyobraźni. Wyobraźni bardzo dobrze podsycanej paletą barw zastosowaną przez autora.
Pustelnik to zaskoczenie i dobry start dla Centralki. Ciężko przewidzieć, jak na specyficzną kreskę Martina Ernstsena zareagują dzieciaki, przyzwyczajone na przykład do „Kaczora Donalda” czy „Asterixa”. Jeśli Centrala obrała sobie za cel zmianę tych przyzwyczajeń, to jest to zadanie bardzo ambitne, któremu warto kibicować.”.

{fragment recenzji z bloga Ziniol, autor: Dominik Szczęśniak, całość do przeczytania :tu:}

Na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Komiks można zamówić w sklepie Picture Book za 24,90 zło – {klik!}

Picture_book

Dodaj komentarz

Filed under Centralka, recenzje

Powroty {recenzja}

powroty„(…)Traktuję, że Powroty to niejako zapowiedź znacznie większej formy, w jaką praca ta może się przerodzić. Jako pierwszy rozdział (czy pierwszą, ukończoną część) dłuższej opowieści, na którą – prócz „Powrotów” i emocji z nimi związanych – mogą złożyć się też „Przyjazdy” oraz „Spotkania” [tak sobie je nazwałem] i emocje ze wspólnie spędzanych chwil. Trzymam kciuki, by tak się stało, bo może z tego wyjść fajne obyczajowe czytadło. A na razie możemy uznać, że grono komiksiarek znad Wisły powiększa się o Katarzynę Kaczor. I nie zdziwię się, jeśli za krótki czas jej nazwisko będzie wymieniane jednym tchem obok Joanny Karpowicz, Endo, Bereniki Kołomyckiej, Marii Rostockiej czy Olgi Wróbel…”.

{fragment recenzji z strony Independent.pl, autor: ‚Mamoń’, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w Picture Book, autoryzowanym sklepie Centrali, w promocyjnej cenie 14,90 zł – {klik! klik!}

Picture_book

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Za Imperium, t.1: Honor {recenzja}

za imperiumZa imperium początek ma widowiskowy, wypełniony zachwycającymi scenami walk. Następnie przeradza się w kameralną podróż, w której fajerwerki – zamiast w warstwie graficznej – ujawniają się w dialogach i umysłach bohaterów. Okładka sugeruje, że mamy do czynienia z komiksem historycznym, być może opowiadającym o losach rzymskiego legionu, o jakiejś wielkiej bitwie i o zasadach, jakimi kieruje się cesarski żołnierz. Tymczasem czas i miejsce akcji nie zostają podane w treści komiksu, nie pada również nazwa Cesarstwa Rzymskiego, a tożsamość wodza naczelnego, łącznika między ludźmi a bogami w jednej osobie, pozostaje nieznana. Czytelnik wie jedynie to, co musi wiedzieć: Mervan i Vives mówią o ekspansji imperium, podbijaniu krain w celu potwierdzenia siły, o barbarzyństwie i honorze. Ten ostatni aspekt czynią tematem wiodącym albumu, starając się wniknąć w to, czym dla oddziału przemierzającego nieznane krainy jest honor. I kto tak naprawdę jest barbarzyńcą.
(…)Przepiękne, minimalistyczne rysunki idealnie komponują się z opowieścią. Wspomniane wcześniej sceny batalistyczne porażają dopracowaniem szczegółu, ale również wyważone kadry, ukazujące wędrówkę zachwycają  kompozycją planszy i fenomenalną kolorystyką.
Za imperium jest jedną z najoryginalniejszych i najbardziej zaskakujących pozycji, wydanych ostatnio w Polsce. Podobnie, jak Goliat (również wydany przez Centralę) przewraca coś do góry nogami i daje swoją wersję wydarzeń. Na kolejny tom wyprawy do Nowego Świata czekam z niecierpliwością”.

{fragment recenzji z magazynu Ziniol, autor: Dominik Szczęśniak, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w Picture Book, autoryzowanym sklepie Centrali, w promocyjnej cenie 34,90 zł – {klik! klik!}

Picture_book

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Goliat {recenzja}

michal rusinek
„ (…)Tom Gauld to szkocki ilustrator, rysownik, znany z komiksowych pasków w „Guardianie”. Ma bardzo charakterystyczny, oszczędny, surowy styl i lekko makabryczne poczucie humoru, dzięki któremu porównywany jest z takim mistrzem makabry, jak Edward Gorey. Ale jest między nimi fundamentalna różnica, którą dobrze widać w przedstawianiu smutku: u Goreya jest on przeestetyzowany, podany z przymrużeniem oka, u Gaulda – jest duszny i przytłaczający.
Mówię o smutku, bo to uczucie przenika komiks Toma Gaulda Goliat. Opowiada on doskonale znaną biblijną historię – historię walki Dawida z Goliatem – z całkiem innej perspektywy. Po pierwsze, to nie opowieść o bohaterskiej walce mniejszego z większym, rozumianej jako symbol walki z przeważającymi siłami wroga. Po drugie, to opowieść prowadzona z perspektywy Goliata – urzędnika, który z racji wzrostu zostaje zmuszony do udziału w bezsensownej „tajnej akcji”, swego rodzaju wojny psychologicznej. Po trzecie, to opowieść o wojnie jako o nudzie i o czekaniu, taktowanym głupimi pomysłami ambitnych dowódców.
(…)I niech mi ktoś teraz powie, że komiks nie może być dobrą literaturą”.

{fragment recenzji ze strony Xiegarnia.pl, autor: Michał Rusinek, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w Picture Book, autoryzowanym sklepie Centrali, w promocyjnej cenie 39,90 zł – {klik! klik!}

Picture_book

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Za Imperium, t.1: Honor {recenzja}

za imperium„(…)Pierwszy tom Za Imperium to opowieść, w której nie dzieje się za wiele, co tylko zaostrzyło mój apetyt na ciąg dalszy. Ale jednocześnie autorzy ani przez chwilę nie pozwolili mi się nudzić. Zresztą, scenariusz Merwana i Vivèsa celowo igra z oczekiwaniami czytelników. Ich cykl od początku sugeruje historię o tematyce wojennej. Początkowe strony to obraz niemal nieustannych krwawych walk, więc jest czymś naturalnym, że po wyjściu bohaterów poza granice ojczyzny można spodziewać się tylko eskalacji podobnych wydarzeń. Tymczasem przedstawiciele Imperium spotykają na swojej drodze inne, nieraz dużo poważniejsze problemy. Pomysłowość twórców sprawiła, że nawet w momentach pozbawionych akcji czułem napięcie, a finał epizodu kazał mi żałować, że Centrala nie wydała jednocześnie kilku tomów cyklu. Całość została zilustrowana charakterystyczną kreską i pokryta świetnymi, wyblakłymi kolorami, a dzięki obu tym cechom czytelnik raczej nie będzie miał szans na pomylenie rysunków autorów z pracami kogoś innego. Najbardziej zapadają w pamięć twarze i sylwetki bohaterów, a także kilka widowiskowych scen batalistycznych, jednak warstwa graficzna utrzymuje wysoki poziom od początku do końca opowieści. Z każdego kadru aż bije własny styl Merwana i Vivèsa, przez co nawet po zakończeniu lektury samo przeglądanie albumu daje sporo satysfakcji.
Za Imperium jest przykładem komiksowej serii środka, która powinna spełnić wszystkie oczekiwania odbiorców, do jakich jest skierowana. To dość prosta w swojej konstrukcji historia, jednak daleko jej do jakiegokolwiek prostactwa czy banału. Pokazuje bowiem, że niekoniecznie trzeba tworzyć monumentalne dzieła z wątkami poruszającymi ważne tematy czy komiksy z istotnym przekazem. Łatwym w odbiorze, ale świetnie zrealizowanym opowieściom z głównego nurtu również nie można odmawiać racji bytu, a co więcej, wypadałoby pamiętać, że to właśnie one powinny stanowić podstawę gatunku, rzecz przyciągającą potencjalnych nowych czytelników, którzy raczej nie zaczną swojej przygody z komiksem od ambitnych, artystycznych pozycji. Historie środka mogą być różne, od tych banalnych, umieszczanych na przykład w kolejnych numerach antologii „Fantasy Komiks”, po rzeczy z najwyższych półek. Do tej ostatniej kategorii należy właśnie Honor. Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy”.

{fragment recenzji z magazynu artPapier, autor: Michał Misztal, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w Picture Book, autoryzowanym sklepie Centrali, w promocyjnej cenie 24,90 zł – {klik! klik!}

Picture_book

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Goliat {recenzja}

„ (…)Tom Gauld jest mistrzem ponurego poczucia humoru. Choć jego Goliat obfituje w żarty, czytając nieuważnie można nie dostrzec ani jednego. Są mocno zakamuflowane i nieoczywiste, a ponadto (i to chyba najlepsze maskowanie) najczęściej nieśmieszne – co w tym wypadku bynajmniej nie oznacza „słabe”. W pewnym sensie, cała historia głównego bohatera jest właśnie takim niewesołym dowcipem. Ze specyficznym poczuciem humoru koresponduje rytm opowieści – toczy się ona powolnym tempem, a narrator ma tendencję do długiego przyglądania się prozaicznym sytuacjom – oczekiwaniu przed namiotem, rozmowom bez konkluzji, podniesieniu kamienia z dna rzeki, wrzuceniu go tam z powrotem… Jednak to właśnie te sceny składają się na sens i przekaz komiksu, poprzez subtelne dokładanie kolejnych elementów osobowości Goliata z Gat i stopniowe tłumaczenie sytuacji, w jakiej się znalazł.
Czerń, biel i jeden odcień brązu – to wszystko, czego Gauld potrzebuje, by stworzyć plastyczny majstersztyk. Styl albumu jest surowy i szalenie precyzyjny. Każda gruba kreska znajduje się na swoim miejscu. A kresek jest wiele – to przede wszystkim one budują faktury i światłocienie. Nawet nocne niebo z bliska okazuje się być utkane z pojedynczych pociągnięć tuszu. Bardzo podoba mi się też sposób rozwiązania kompozycyjnego problemu znacznych różnic wzrostu pomiędzy bohaterami – bywa tak, że hełm Goliata zawadza, albo wystaje ponad górną granicę kadru, natomiast głowa jego giermka często absurdalnie „leży” na dolnej ramce. To w pewien sposób współgra z ironicznym nastrojem tomu.
Goliat to doskonale napisany i narysowany komiks. Bez zbędnej dramaturgii i patosu, z dużym dystansem, opowiada o smutnym niefarcie ludzi z zaskoczenia wyłowionych przez system, poświęconych zupełnie niepotrzebnie, idiotycznie postawionych na szali w rozgrywce, w której szanse na zwycięstwo wynoszą zero. Jest historią mądrą i uniwersalną, jak na biblijną przypowieść przystało.”.

{fragment recenzji ze strony Magazyn, autor: Janek Łukasik, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w Picture Book, autoryzowanym sklepie Centrali, w promocyjnej cenie 44,90 zł – {klik! klik!}

Picture_book

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Światowy Dzień Książki dla Dzieci

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Książki dla Dzieci, który ustanowiony w celu promowania pięknej literatury i grafiki dla młodego czytelnika. Obchodzony jest 2 kwietnia, w dniu urodzin Andersena. Co roku inny kraj jest gospodarzem tego dnia, projektując i rozsyłając plakat z mottem. Polska była gospodarzem tego dnia w roku 1977, motto „Książka moim oknem na świat” wymyślił Wojciech Żukrowski, a sam plakat projektował Jerzy Czerniawski.
Mamy nadzieję, że Nasi czytelnicy nie mają wątpliwości, że komiks to także książka, dlatego w tym dniu zapraszamy do sklepu Picture Book po komiksy dla dzieci {wybór :tu: klik! klik!}.
Szczególnie polecamy komiks Pustelnik Martina Ernstsena, który całkiem niedawno został w Norwegii wybrany najpiękniejszą książką 2012 roku {sprawdź!}
Pustelnik

Dodaj komentarz

Filed under sygnały

Za Imperium, t.1: Honor {recenzja}

za imperiumZa Imperium to nowa komiksowa seria Centrali, która przy bliższym kontakcie okazuje się europejskim komiksem głównego nurtu, bardziej przystającym do oferty Egmontu lub Taurusa. Dzieło Merwana i Vivesa nie jest jednak przypadkowym wyborem i doskonale wpasowuje się między inne „mądre komiksy” poznańskiej oficyny.
(…)Glorim Cortis dostaje od cesarza misję zbadania terenów niebędących jeszcze pod panowaniem Imperium. Zbiera w tym celu oddział najlepszych żołnierzy, wśród których znajdują się sprawdzeni już towarzysze, i rusza w kierunku nieprzyjaznej, wyludnionej północy. Pierwszy tom omawianego komiksu kończy się w momencie, kiedy bohaterowie docierając w głąb nieznanych krain, ale ciężko jednoznacznie stwierdzić, czy są już u kresu swej wędrówki, na jej półmetku, czy może dopiero wchodzi ona w swą właściwą fazę. Zagadkę stanowi nie tylko obszar przemierzanego przez nich terytorium, ale także zamieszkujące go ludy. Historia jest prowadzona w taki sposób, że czytelnik czuje się jak jeden z uczestników wyprawy. Nie wie gdzie się znalazł, dokąd zmierza, kim są atakujący zewsząd barbarzyńcy, nie wie nawet jak nazywają się kolejne krainy – bo przecież jeszcze nie mają swej nazwy. Krajobrazy rażą pustką i monotonią, która może nudzić, zaś kiedy już dochodzi do walki, to kończy się ona po paru kadrach, szybką ucieczką atakujących barbarzyńców. To wszystko sprawia, że czytelnik, który spodziewał się dynamicznej opowieści wojennej, może być nie mniej rozgoryczony, niż biorący udział w wyprawie żołnierze. Ale właśnie w tym tkwi wyjątkowość omawianego dzieła, że odbiorca może być świadkiem i jednocześnie uczestnikiem wydarzeń. Całkiem inaczej niż w większości komiksów historycznych, gdzie większość nazw miejsc, dat i nazwisk podanych zostaje na tacy. Inna sprawa, że Za Imperium komiksem historycznym wcale nie jest…(…)”.

{fragment recenzji z serwisu Aleja Komiksu, autor: Paweł Panic, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w Picture Book, autoryzowanym sklepie Centrali, w promocyjnej cenie 24,90 zł – {klik! klik!}

Picture_book

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Goliat {recenzja}

„(…)Tom Gauld postawił na minimalizm, ale nie od dziś wiadomo, że skrajna prostota nie wyklucza niejednoznaczności i drzemać w niej może prawdziwie imponujące bogactwo treści. W Polsce śmiało dowodziły tego choćby komiksy Jasona – przede wszystkim poruszające „Stój…” – acz stawianie tych artystów zbyt blisko siebie byłoby dla nich krzywdzące. Pomimo pewnych istotnych podobieństw, do których zaliczyć należałoby także slalom smutku i humoru oraz zamiłowanie do absurdu i zabawy utartymi wzorcami, posiadają oni odmienne style. Bynajmniej nie tylko za sprawą zgoła różnej, w obu wypadkach tak samo specyficznej, oprawy wizualnej.

 W Goliacie nie uświadczymy typowej dla słynnego Norwega żonglerki gatunkowej, ponieważ jego szkockiego kolegę po fachu interesuje rewizjonizm. Centralną postacią swojej historii Gauld czyni olbrzyma, który nie jest, jak wynika z pełnej fałszu i sprzeczności Biblii, potężnym wojownikiem, a fajtłapowatym pacyfistą, który nigdy muchy by nie skrzywdził. Jego postura jest jednak dla jego przywódcy wystarczająca, ażeby to właśnie go odziać w zbroję i wysłać na rzekomo skazaną na powodzenie „wojnę psychologiczną” z Izraelitami. Mało tego, samo wybranie go na reprezentanta wojska filistyńskiego uczyni go w oczach jego ziomków mocarnym żołnierzem, a ubranie go w efektowną zbroję i zmuszenie do wzięcia udziału w (mającym nie mieć nigdy miejsca) pojedynku – istotą wręcz nadludzką. Taką, która żywi się kamieniami i krzesi ogień spojrzeniem.
(…)Co może zasługuje na największą pochwałę, brak możliwości większego zaskakiwania czytelnika Szkot uczynił swoim walorem. Bezsensowność ozdabiania takiego akurat scenariusza ostrymi punktami zwrotnymi nie wyklucza przecież porządnej dramaturgii. Jej podstawą okazuje się specyficzny suspens oraz, co z nim nierozerwalnie związane, coraz większa sympatia, jaką darzymy poczciwego Filistyna. To nasza nad-wiedza, wynikająca ze znajomości przypowieści, oraz fakt, iż autor każe bohaterowi z pokorą pełnić swoją nonsensowną rolę (zarazem dając mu nadzieję, iż do żadnego starcia nie dojdzie), czynią historię dramatyczną. A że tempo opowiadania to przyspiesza, to zwalnia, i przy tym nie otrzymujemy informacji odnośnie tego, ile czasu już minęło, to nie mamy zielonego pojęcia, kiedy wreszcie do słynnego pojedynku dojdzie(…)”.

{fragment recenzji z bloga Kolorowe Zeszyty, autor: Marcin Zembrzuski, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w Picture Book, autoryzowanym sklepie Centrali, w promocyjnej cenie 44,90 zł – {klik! klik!}

Picture_book

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Powroty {recenzja}

powroty„(…)Powroty traktują o tęsknotach i tych krótkich momentach, które wynikają pomiędzy nimi. Kaczor nie jest może zbyt odkrywcza w treści. Powraca ze spotkań z chłopakiem, powraca pociągiem, powraca do domu, powraca do psa, powraca do tęsknot i do myśli o kolejnym powrocie. I tak w kółko. Pętla. Powroty i rozstania. W sumie wszyscy tak powracamy. Treść więc nieco ociera się o banał, ale forma już nie. Rytm nostalgicznej opowieści nadają rysunki oraz słowa, umiejscowione na dole kadru na kilku stronach. Takie, a nie inne ich umiejscowienie daje ciekawy efekt.
(…)Powroty należą do gatunku tych cichych, spokojnych komiksów, w których nie liczą się fajerwerki, a nacisk położony jest na myśli, gesty, niestandardowe ujęcia, emocje widoczne nie na twarzy, lecz poprzez zerknięcie na otoczenie człowieka.
Powroty mogłyby funkcjonować jako zin, wydany przez autorkę własnym sumptem. Zinową ma formę, zinowy nakład (130+20 egzemplarzy), zinową cenę (okładkowa: 14,90 zł). Podobnie do najnowszych inicjatyw samizdatowych, posiada również pewien bajer – jest nim obwoluta, przykrywająca szarą okładkę. Wszyscy fascynaci prasy kserowanej powinni być z Powrotów zadowoleni.”.

{fragment recenzji z bloga Ziniol, autor: Dominik Szczęśniak, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w Picture Book, autoryzowanym sklepie Centrali, w promocyjnej cenie 14,90 zł – {klik! klik!}

Picture_book

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Za Imperium, t.1: Honor {recenzja}

za imperium„(…)We Francji seria Za Imperium doczekała się trzech odsłon. Polski wydawca najwyraźniej nie zamierza nadwyrężać cierpliwości swych czytelników, bowiem już na czerwiec zaplanowano kolejny tom tego zjawiskowego cyklu. Ta okoliczność cieszy tym mocniej, że jest to pozycja bezdyskusyjnie wyjątkowa – tak w wymiarze plastycznym jak i fabularnym. Z pozornie wyeksploatowanych motywów Merwan Chabane zdołał wysnuć opowieść nastrojowo pokrewną względem przynajmniej niektórych dzieł Wernera Herzoga (zwłaszcza Aguirre, gniew boży). Wędrówka poprzez rozległe, dotąd nie odkryte obszary, generuje poczucie egzystencjalnego niepokoju. Cel wyprawy, choć z pozoru klarowny, w szeregowych żołnierzach wzbudza z trudem skrywane wątpliwości. Z kolei w zagadkowym zachowaniu tubylców chwilami można dopatrzeć się postaw bohaterów powieści Czekając na barbarzyńców Johna Maxwella Coetzee. Sęk w tym, że trudno jednoznacznie określić komu w niniejszej opowieści przypadła rola agresywnych dzikusów…
Z surową (by nie rzec wręcz – żołnierską) wymową scenariusza doskonale współgra warstwa ilustracyjna sporządzona przez Bastiena Vivesa. Zaproponowana przezeń stylistyka poprzez m.in. nieregularnie prowadzoną kreskę wzbudza skojarzenia z malarstwem czarnofigurowym, a ziemista, nienaturalna kolorystka wyraźnie nawiązuje do fresków odnajdywanych w ruinach rzymskich miast. Całość prezentuje się właśnie niczym ścienna polichromia z zamierzchłej epoki, nie wolna od zanieczyszczeń (tzw. pompejańskiej ochry) i uszkodzeń wywołanych upływem czasu. Po prostu coś pięknego! Ponadto autor z dużym powodzeniem kamufluje użycie perspektywy linearnej i powietrznej, nieznanej antycznym artystom. Obecne tu postacie z reguły znamionuje łatwa rozpoznawalność. Nie zgorzej wypada również całokształt świata przedstawionego, z budzącymi trwogę przestrzeniami i na swój sposób monumentalną florą. Wyjątkowo płynna narracja, bez dłużyzn i zbędnych dialogów, to prawdopodobnie efekt doświadczenia obu twórców przy realizacji filmów animowanych.
W przekonaniu piszącego te słowa Za Imperium to jedna z najoryginalniejszych komiksowych propozycji ostatnich lat”.

{fragment recenzji z serwisu Paradoks, autor: Przemysław Mazur, całość do przeczytania :tu:}

Komiks można zamówić w Picture Book, autoryzowanym sklepie Centrali, w promocyjnej cenie 24,90 zł – {klik! klik!}

Picture_book

Przypominamy, że na Issuu można zobaczyć przykładowe strony z tego komiksu – klik! klik!

Dodaj komentarz

Filed under recenzje

Goliat {recenzja}

goliat

„(…)O Goliacie z Gat Stary Testament mówi tylko tyle, że ktoś taki był i poległ zabity kamieniem. Goliat Gaulda to rosły chłop służący w filistyńskim wojsku, który całe dnie spędza przy papierkowej robocie – na niej zna się najlepiej. Dzieje się tak do czasu, aż jakiś nadworny cwaniaczek nie podsuwa królowi szaleńczego pomysłu, by inaczej wykorzystać wzrost Goliata i wysłać go na bój z Izraelitami. Ten ma ich wyzywać do walki przez czterdzieści dni, licząc, że nikt z obozu przeciwników nie odważy się walczyć z gigantem i ten zwycięży walkowerem. Nic to, że olbrzym nie umie się bić, grunt to dobry PR. Kwintesencją tego typu myślenia jest scena, w której pomysłodawca blefu przybiega do Goliata z informacją, że król żąda natychmiastowych wyników, grozi „zamknięciem operacji”(!) oraz mówi, by mimo wszystko nie tracić pozytywnego myślenia. Gauld zaprawdę przednio dworuje sobie z korporacyjnej nowomowy.
(…)Myślę, że zdecydowanie nie o gorycz i makabrę chodzi w Goliacie, choć rzeczywiście w minimalistycznie wykonanych planszach można wyczuć nutkę melancholii (wszystko przez te brązy i sepie, w których utrzymany jest komiks, a także sekwencje niemych kadrów). Jednak refleksyjny nastrój Gauld szybko rozwiewa, wkładając w usta swoich bohaterów żywe dialogi i niekiedy cięte riposty. Nie przesadzałbym więc – satyra Gaulda nie sprawia wrażenia, jakby była tworzona w celu zasmucenia czytelnika i wpędzenia go mimochodem w zadumę. Goliat to próbka bardzo inteligentnego humoru, znanego z gazetowych pasków autorstwa Toma Gaulda. Nie róbmy ze Szkota smutasa, doceńmy raczej jego błyskotliwość podkreśloną perfekcyjnie oszczędną kreską. To bardzo dużo”.

– – – – – – –
Fragment tekstu autorstwa Przemysława Zawrotnego, który ukazał się w najnowszym numerze „Lampy” (nr 1-2/2013). Polecemy zakup magazynu, ale przede wszystkim polecamy po prostu zamówić komiks. Tym bardziej, że do końca miesiąca w sklepie Picture Book promocja, teraz tylko: 39,90 zł (zamiast 44,90 zł). Zamów {klik! klik!}

Dodaj komentarz

Filed under recenzje